Po co Hiszpanom drabiny na cmentarzach? Słów kilka o tutejszych nekropoliach.

Z okazji końca października zabieram Was na cmentarz. Inny od tych, do których jesteście przyzwyczajeni, w innym wypadku nie byłoby o czym pisać.

Bonus: artykuł zawiera zdjęcia.

Czytaj dalej „Po co Hiszpanom drabiny na cmentarzach? Słów kilka o tutejszych nekropoliach.”

Reklamy

O różnicach kulturowych, ładnym płocie i przypływie geniuszu w przypływie skrępowania.

Było piękne wrześniowe popołudnie w Madrycie, kiedy po pokonaniu trzydaniowego obiadu, zebrałam w sobie tyle siły, aby wyrzucić śmieci. Jestem jedyną osobą w domu, zaryzykuję nawet stwierdzić, że na całej dzielni, która bacznie wygląda przez wizjer, aby uniknąć czyhających się za rogiem sąsiadów. Unikanie pogawędki, albo nawet rzucenia krótkiego “dobry!” w przelocie między klatką schodową a kontenerem, stało się noworocznym postanowieniem roku 2017 i 2018 zapewne też. Wszystko dla własnego dobra, poszanowania psychiki i osobistego komfortu. Biorąc pod uwagę, że tu w hiszpańskiej ziemi, raczej nikt tak bezwzględnie nie unika konfrontacji z drugim człowiekiem, przypomniała mi się historia z płotem. Polskim płotem i głębokimi polskimi wartościami, dotyczącymi kontaktów z sąsiadami.

Czytaj dalej „O różnicach kulturowych, ładnym płocie i przypływie geniuszu w przypływie skrępowania.”

Długie poduszki, eleganckie staruszki i relacje bardzo romantyczne,czyli za co można polubić Hiszpanię.

Poranek dnia 11-go września nie wydawał się wspierać pisania o rzeczach pozytywnych. Właśnie dziś dotarło do mnie dobitniej niż wcześniej, że w Tapaslandzie o siódmej rano wciąż jest ciemno, co zdecydowanie nie sprzyja wczesnemu wstawaniu, a otwarcie okna grozi wlaniem się do pokoju zapachu śmieci. Nie ma jednak, co się zniechęcać. Przyszedł czas na serię rzeczy, które całkiem mi się tu podobają.

Czytaj dalej „Długie poduszki, eleganckie staruszki i relacje bardzo romantyczne,czyli za co można polubić Hiszpanię.”