Długie poduszki, eleganckie staruszki i relacje bardzo romantyczne,czyli za co można polubić Hiszpanię.

Poranek dnia 11-go września nie wydawał się wspierać pisania o rzeczach pozytywnych. Właśnie dziś dotarło do mnie dobitniej niż wcześniej, że w Tapaslandzie o siódmej rano wciąż jest ciemno, co zdecydowanie nie sprzyja wczesnemu wstawaniu, a otwarcie okna grozi wlaniem się do pokoju zapachu śmieci. Nie ma jednak, co się zniechęcać. Przyszedł czas na serię rzeczy, które całkiem mi się tu podobają.

Czytaj dalej „Długie poduszki, eleganckie staruszki i relacje bardzo romantyczne,czyli za co można polubić Hiszpanię.”

Reklamy

W buraczanym polu, czyli słów kilka o hiszpańskim savoir-vivre, a raczej jego braku.

Tym razem chciałam napisać coś pozytywnego o Hiszpanii, ale znowu mi nie wyszło. Porozmawiajmy więc o savoir-vivre. Dlaczego, w mojej bardzo osobistej opinii, Hiszpanie nie mają manier?

Czytaj dalej „W buraczanym polu, czyli słów kilka o hiszpańskim savoir-vivre, a raczej jego braku.”

Trudno komuś dogodzić, a jeszcze trudniej samemu sobie. Problemy, z którymi borykają się blogerzy.

Jeżeli właśnie wdepnąłeś w bloga lub zamierzasz to zrobić, powinieneś wiedzieć, że pierwszym wyzwaniem, jakie przed Tobą stanie, jest nazwa i temat. Najlepiej wymyślić coś oryginalnego, uniwersalnego i precyzyjnego zarazem, a na dodatek z wizją na lata. Niestety w tym wypadku wena działa równie skutecznie jak polscy robotnicy.

Czytaj dalej „Trudno komuś dogodzić, a jeszcze trudniej samemu sobie. Problemy, z którymi borykają się blogerzy.”

Słońce, jedzenie i niechlujne stoły, czyli jak przestać lubić Hiszpanię.

 

Czy podobała Ci się kiedykolwiek wizja mieszkania w Hiszpanii? Mi owszem. Czy podoba mi się teraz? Nie. I Tobie prawdopodobnie też by się nie spodobała.

Czytaj dalej „Słońce, jedzenie i niechlujne stoły, czyli jak przestać lubić Hiszpanię.”

Odwołane loty, niespełnione obietnice. Jak Ryanair oszukuje klientów?

Jeżeli jedyną rzeczą, o której marzycie jest odwiedzenie Waszego Ukochanego, który niefortunnie mieszka 2,5 tys. km stąd, ostatnią wiadomością, jaką chcecie otrzymać dzień przed wyjazdem jest informacja, że Wasz lot został odwołany. Na dodatek jest to drugi etap podróży – przesiadka na lotnisku, na którym nigdy nie byliście, nie wiecie jak działa tam internet i nie wiecie nawet, że nie możecie wwozić kanapek, bo jesteście obywatelami tzw. „europy wschodniej”. 

Czytaj dalej „Odwołane loty, niespełnione obietnice. Jak Ryanair oszukuje klientów?”

Dlaczego farbowanie się na rudo może zagrażać prywatności i co robić, gdy nożyczki biurowe to za mało?

Wizyty u fryzjera od zawsze bywały dla mnie stresujące. Podcinanie końcówek nożyczkami biurowymi wystarczało do czasu, kiedy nie wpadłam na pomysł farbowania swoich dziewiczych włosów na rudo. Przed każdą wizytą zwykle wiem, co mnie czeka. W salonach fryzjerskich trafiam na drobne, gadatliwe panie, które za wszelką cenę chcą dotrzeć do samej głębi mojego życia prywatnego. Istnieje parę ważnych powodów i nasyconych mądrością myśli, z powodu których nie chcę rozmawiać z fryzjerami. Oto kilka luźnych fistaszków z mojej piątkowej wizyty, kiedy okropnie mocno padał deszcz, a nożyczki mówiły ludzkim głosem.

Czytaj dalej „Dlaczego farbowanie się na rudo może zagrażać prywatności i co robić, gdy nożyczki biurowe to za mało?”