Pan i Pani Osobliwość

Od momentu oświecenia psychologią dowiedziałam się, jak z każdego machnięcia ręką i „nieuświadomionego mrugnięcia okiem” zrobić zaburzenie. Fobie i dziwactwa (tak okrutnie zwane) to coś, co przykleiło się do mnie u schyłku wczesnego dzieciństwa. Kilkoma z nich postanowiłam podzielić się ze znajomymi i okazało się, że posiadamy podobnych cichych przyjaciół, którzy czynią naszą codzienność ciekawszą i odrobinę odchyloną od normy.  

Czytaj dalej „Pan i Pani Osobliwość”

Jak nie pisać maili do profesorów i komu nie dedykować wierszy

„Panie doktorze, profesorze, ojcze wszechwiedzący i matko moich wszystkich marzeń o zaliczeniach…”

Wy też je piszecie. Przemyślane, zawierające wszystkie wymagane elementy, bo nawet temat i stopkę. Błagalne, z prośbą o przebaczenie. Pełne szacunku, zwrotów grzecznościowych i wielkich liter. W tej części życia uczelnianego grzęznę. W tej oficjalnej kategorii egzystencji się nie odnajduję. Jestem młoda i głupia, dlatego mi wybaczają. Często nie czuję, czego robić „nie wypada” i mimo że mama próbowała mnie wychować, aż do soczystych 21 lat pozostałam na jej nauki bardzo odporna.

Czytaj dalej „Jak nie pisać maili do profesorów i komu nie dedykować wierszy”