Pan i Pani Osobliwość

Od momentu oświecenia psychologią dowiedziałam się, jak z każdego machnięcia ręką i „nieuświadomionego mrugnięcia okiem” zrobić zaburzenie. Fobie i dziwactwa (tak okrutnie zwane) to coś, co przykleiło się do mnie u schyłku wczesnego dzieciństwa. Kilkoma z nich postanowiłam podzielić się ze znajomymi i okazało się, że posiadamy podobnych cichych przyjaciół, którzy czynią naszą codzienność ciekawszą i odrobinę odchyloną od normy.  

Panna M. – przed rozmową zapoznaj się z instrukcją dołączoną do opakowania

Ostatnio rozmawiałam z pewną koleżanką, z którą nie łączą mnie żadne zażyłości poza tymi uczelnianymi. Kiedy nastał moment niezręcznej ciszy, a temat kawy i zasp śnieżnych się wyczerpał, w lekkiej panice skwitowałam rozmowę krótkim „Pójdę sprawdzić, co u mojego  telefonu słychać”.

Mlaskanie, chrupanie i inne okropności

Prawie wszystkie osoby z mojego najbliższego otoczenia jedzą ładnie i estetycznie, a to piękne dziwactwo uświadomiła mi pewna Panna P. która, jak się okazało, cierpi na tę samą przypadłość. Dźwięk skrobania paznokciami po tablicy to pikuś w porównaniu z olejem ściekającym z kącików ust, okruchów opanowujących blat stołu i przymusową obserwacją cudzego procesu żucia i przełykania.

 

Ludzie przechodzący szybko przez pomieszczenie, robiący wiatr

Lęk rodem z kawiarni, gdy po 30 minutach siedzenia w jednym miejscu zaczyna robić się chłodno, a niektórym zbiera się wówczas na szybkie chodzenie. Kulę się jeszcze zanim przejdą.

Może bez łososia?

Nie przepadam za kelnerami, którzy posądzają mnie o bycie wegetarianką a tym bardziej weganką. Naprawdę bardzo ich wówczas nie lubię. Od razu rodzi się we mnie dzika żądza zamówienia czegoś krwistego, choćby miało być to tofu z mięsem.

Jest równo, jest dobrze

Ramki, serwetki, książki, koszule, ołówki i kredki wyglądają magicznie, gdy leżą lub stoją w rzędzie. To co nieregularne naprawdę może czasami przysparzać kłopotów, mimo że od czasu do czasu bałagan stanowi ładny temat zdjęć czy obrazów.  Nie zmienia to jednak faktu, że „chaos is what killed the dinosaurs, darling”, a najpiękniejszym kształtem na świecie jest kwadrat.

Kubek do kawy

Nie istnieje lepszy przyjaciel kawy rozpuszczalnej z mlekiem niż mój różowy kubek w Muminki, który kupiłam dwa lata temu w Empiku za bon wygrany w badaniu psychologicznym. Jest retro i emaliowany i od tamtego czasu pijam w nim tylko kawę, kilka razy kakao i mleko. Nigdy herbatę.

Bluzka z wtorku

Robiłam to zupełnie nieświadomie dopóki nie zorientowałam się, że zwykle co tydzień danego dnia wybieram to samo ubranie. Sięgam i nawet nie myślę, dopóki nie zauważę, że w zeszłym tygodniu wybrałam to samo. Akurat to dziwactwo staram się kontrolować, mimo że jest naprawdę super i zadziwia mnie jego cykliczność. Nie chcę by znajomi, których spotykam tylko w czwartki na angielskim myśleli, że się nie przebieram.

Butle gazowe

Nic tak nie przeraża jak butle gazowe. Boję się, że niespodziewanie eksplodują, że mimo wszelkich zabezpieczeń i tak ulatnia się z nich gaz, że zaraz… zaraz… już zaraz coś złego się stanie!

Obcy dotyk ludzki

Mizianie tych, którym się ufa to najprzyjemniejsza rzecz na świecie, ale są tacy, którzy próbują być zdecydowanie za blisko np. pasażerowie SKM. Wystarczy, że ich nogi i ręce znajdują się na siedzeniu obok, co automatycznie zabiera przestrzeń i komfort jazdy.

„This is my spot”

I nikt nie może na nim usiąść. Na lotniskach, na których często się pojawiam, mam już swoje ulubione siedzenia, czy kabiny w toalecie. Podobnie jest ze stołem w kuchni, kawiarniami i autobusami.

Wpis inspirowany rozmową w samochodzie z Panną P. w pewien mroźny wieczór, gdy w barze zabrakło wietnamskiej kawy i okazało się, że niektórzy ludzie mają tak samo jak ja.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s